Obserwatorzy

środa, 8 listopada 2017

Potworne wyzwanie 2, czyli o tym że każdy ma prawo marzyć...

Czołem Kochani!

Wiecie, że ostatnio uśmiechnęło się do mnie szczęście?
Wygrałam nagrodę w Candy z odrobiną błękitu u Ewy Jurewicz. W ekspresowym tempie dotarła do mnie paczucha, ale o tym napiszę w następnym poście.

Na ostatnią chwilę zgłosiłam swoją pracę w Potwornym wyzwaniu nr 2 "Jak z bajki", które wymyśliła dla nas Hubka. Lubię kolorowanki markerami i choć w tej dziedzinie nie mam szczególnych doświadczeń, to jednak jest to dla mnie bardzo motywująca zabawa. 

Banerek na początek:


Wybór był trudny. Kupiłam różne stempelki, ale chyba od początku wiedziałam, że to własnie Roszpunka pojawi się na mojej pracy :-)
Jestem wychowana na najpiękniejszych bajkach i baśniach z różnych regionów świata. Nie pamiętam, że chciałabym być księżniczką uwięzioną w wieży, ale na pewno zawsze chciałam mieć bardzo długie włosy. I to akurat się spełniło!

******

Moja interpretacja jest bardzo prosta.
Pozwoliłam sobie "zapożyczyć" napis ze wspomnianej nagrody od Ewy Jurewicz, czyli "każdy ma prawo marzyć inaczej" - to jedna z moich ulubionych stron :-)



Najpierw na bazie kartki zrobiłam farbą listki używając szablonu powstałego z wyciętych wykrojnikowych listków. Wieżę Roszpunki pokolorowałam markerem, a potem zrobiłam przy użyciu szablonu i pasty murek. Stempelek pokolorowałam markerami Letraset. Trochę potuszowałam.
Liście z papieru z wykrojnika Magnolii. Różyczki, tzw. gotowce.
Prosto, pastelowo, ale całkiem przyjemnie.
Karteczka optymistyczna :-). Absolutnie zgadzam się z tym, że każdy ma prawo marzyć inaczej. Nasze marzenia są naszymi i do ich spełnienia należy dążyć. Tu szczególna uwaga do rodziców: pamiętajcie, że Wasze dzieci mają swoje marzenia, nie narzucajcie im swoich!
Chciałaś być baletnicą albo muzykiem? Twoje dziecko ma prawo być szalonym naukowcem!


Pozdrawiam serdecznie!






poniedziałek, 6 listopada 2017

Witrażowe ombre, czyli SAL z choinkami

Czołem Kochani!

Wiecie co to miłość od pierwszego wejrzenia?  Mnie się zdarza co jakiś czas :-)
Zobaczyłam je u Ani Iwańskiej i tak mi się spodobały, że wbrew wszystkiemu postanowiłam, że muszę je zrobić.

Wytyczne znajdziecie na blogu Moniki Blezień klikając w poniższy banerek.





Nie biorę udziału w SAL'ach, ale ten wzór wpasował się idealnie w moje upodobania, w dodatku nie wymagał nazbyt wiele czasu. Zgodnie z Regulaminem czas jest do 15 grudnia na wyhaftowanie sześciu choinek, każdy może robić w swoim tempie.

Wybrałam taki wzór:



Moim zdaniem jest absolutnie śliczny w swej prostocie. Skojarzył mi się z witrażowymi szkiełkami. Ma bardzo dobrze dobrane kolory, a delikatne śnieżynki sprawiają wrażenie jakby właśnie spadały z nieba :-)
Użyłam kanwy 14ct i 16ct oraz muliny Ariadna - kolory zgodne wg zakupionego wzoru.

Mam już cztery choinki.






Przy jednej włączył mi się tryb krzyżyków w niewłaściwym kierunku, ale tak to jest jak się robi w łóżku z migreną :-). Wprawne oko to zauważy. Już kiedyś pisałam, że mam takie tendencje do robienia od innej strony, również w innych technikach - taki urok :-)

Choinki zostaną wkomponowane w świąteczne kartki.


Pozdrawiam serdecznie.

środa, 1 listopada 2017

Szydełko tunezyjskie dla początkujących - zadanie 6 - Tunisian crochet circle

Czołem Kochani!

Czy jesteście gotowi na kolejne zadanie? Mam nadzieję, że tak bo mam dla Was coś naprawdę łatwego i szybkiego :-)


Wiem, że w nadchodzących miesiącach głównie myślimy o świętach. Mamy mało czasu na wszystko, a uczenie się nowych rzeczy lub kupowanie nowych akcesoriów wchodzi tylko w grę gdy naprawdę musimy, a nie chcemy.
Wychodzę Wam naprzeciw, a szczególnie tym wszystkim osobom, które mają tylko zwykłe szydełko!

Od dzisiaj robimy na okrągło!

Garść inspiracji i filmów instruktażowych znajdziecie poniżej.
Tym razem królują podkładki :-)

******


Soczyste wiosenne podkładki od Kim Guzman.



CrochetKim Free Crochet Pattern | Radioactive Scrubs Washcloth Dishcloth @crochetkim



Śliczne i efektowne podkładki od Staci (very Pink )
Pod zdjęciem również link na kurs na YT:



Dobrze przedstawiony kurs na kolorowe podkładki od Veronika Hug:
Bardzo podoba mi się łączenie kolorów.



I jeszcze jeden przykład od Veroniki Hug:



Kurs na podkładki na Ravelry od elshelbey:


Kolejny niezwykle interesujący wzór od Veroniki Hug - tym razem można zrobić gwiazdkę z pominięciem entrelaca:


Jest i berecik, kurs na YT od Yarn Door:



Inspirujący przykład połączenia technik zwykłych splotów szydełkowych z tunezyjskimi:



******

Pomyślałam sobie, że nieduże kółeczka mogą być fajną bazą do zawieszek na choinkę, wystarczy je czymś udekorować lub dorobić ramiona gwiazdy. A może lubicie szydełkową biżuterię? Można wykonać koszyczek lub czapkę.... ogranicza Was tylko wyobraźnia!

Do dzieła! Szydełka w dłoń!

Jak zwykle macie aż dwa miesiące na wykonanie zadania, czyli do grudnia.
Oczywiście, możecie łączyć techniki.

U Ewy tymczasem jeszcze do końca listopada możecie zgłaszać prace do zadania 5.

Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 7 października 2017

Szal ażurowy



Czołem Kochani!


Ostatnio dużo u mnie szydełkowych prac, ale jak wiecie wynika to między innymi z naszej wspólnej nauki szydełkowania splotami tunezyjskimi.



Marzył mi się ażurowy szal, jednak nie zdecydowałam się na jakieś skomplikowane wzory. W szalu zastosowałam siateczkę, którą już przerabiałam w poduszce oraz  ażur na podstawie kursu Beak TUTAJ.

Szalik jest zrobiony z włóczki Alize Bella (100% bawełna). Ma ok. 12 cm szerokości i 2 m długości.
Frędzelki wykonałam zwykłym szydełkiem.









Kolor wreszcie inny niż w dotychczasowych "tunezyjskich" pracach. Miał po prostu pasować do konkretnych rzeczy, m.in. do biżuterii z pierwszego zdjęcia.

Coraz bardziej lubię to szydełko. Może w końcu odważę się na większą formę.
Tymczasem i Was zachęcam do kolejnych prób. Przypominam, że na lekcję z ażurami macie czas do końca października, a na lekcję intarsja / Far Isle do końca listopada.

Pozdrawiam serdecznie!
Nie dajcie się jesiennym słotom!

niedziela, 1 października 2017

Szydełkowanie tunezyjskie - podsumowanie zadania 3

Czołem Kochani!


W pierwszym dniu października mamy dla Was dwie atrakcje :-)
U mnie zobaczycie podsumowanie zadania 3 w naszej wspólnej nauce szydełkowania tunezyjskiego, a u Ewy właśnie wystartowało zadanie 5http://beva-handmade.blogspot.com/2017/10/szydeko-tunezyjskie-dla-poczatkujacych.html, na wykonanie którego macie czas do końca listopada!



Entrelac okazał się bardzo fajnym splotem, choć na początku pozornie trudnym. I co najważniejsze  tutaj faktycznie wystarczyło zwykłe szydełko! 

Z przyjemnością prezentuję prace wszystkich uczestniczek i bardzo dziękuję za Wasze udział!

Lidzia (Czarna Dama) wszystkie swoje prace wykonuje zwykłym szydełkiem. Tym razem zrobiła dla nas piękną poduszkę, która jednoznacznie kojarzy się z pszczółkami i miodem :-) Słodka!




Torebka Dorotki (dorkamirkus)jest jak marzenie! Kto by nie chciał takiego cudeńka, w dodatku tak perfekcyjnie wykończonego? Ja się zakochałam!



Ania Iwańska tym razem zrobiła śliczną kosmetyczkę. Zamykaną na zamek i z wszytą podszewką. Perfekcja!


Anna.W zrobiła kuchenną łapkę w energetycznych kolorkach. Ile razy widzę łapki, to chcę takie mieć :-). Sama radość w kuchni!



Ewa (Hawwa57) również zrobiła kuchenne łapki. Tym razem możemy podziwiać wersje pastelowe. 
Mimo "trudnej miłości" Ewa nie poddaje się i tak trzymać! 



Entrelac naprawdę świetnie spisuje się w łapkach, z czego również skorzystała Tina J. Jej kuchenne łapki są podszyte materiałem i mają lamówkę! Wyższa szkoła jazdy :-)



Justynka (Klimju) zrobiła oszałamiającą poduchę! Co za kolory! O taką poduchę-siedzisko warto powalczyć :-) Kto by nie chciał mieć na krzesełku czegoś tak pięknego?!



Jola z Caviarni sprawiła misiowi rewelacyjną czapeczkę! Sama chętnie bym taką nosiła, a Wy?



Agatka nie dość, że postanowiła się zmierzyć z bardzo dużą formą, to jeszcze z trudniejszą odmianą entrelaca, bo efektem 3D. Fantastyczny efekt! Kot zna się na rzeczy :-) Nie mogę się napatrzeć!


I na koniec prace nasze, czyli organizatorek :-)

Ewa chyba urodziła się z szydełkiem :-). Najpierw pokazała łapkę kuchenną:



a potem coś absolutnie pięknego, co chciałabym nosić, bo uwielbiam poncha!
Boskie jest!

A ja postanowiłam zrobić poduchę. Entrelac bardzo mi tu pasował i jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na takie kolorki:




Moje Kochane, jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy za te wszystkie cudowne prace!
Nawet jeśli czasu brakuje na kolejne zabawy, to nabywanie nowych umiejętności jest ważne i daje dużo satysfakcji!
Jeśli czegoś nie spróbujemy, to nigdy się nie dowiemy co potrafimy :-)

Do dzieła!
Nowe wyzwania przed nami!




edit:
z niewiadomych powodów zaginęła jedna praca!

 skutecznie schowała się praca Dorotki (dorkamikrus),a mianowicie dwustronna poduszeczka:


Na tej stronie możemy pograć :-)



Nie wiem co Dorotka zrobiła, ale ta praca nie pojawiła się w żabce. Czujne oko Bevy to wyłowiło!


sobota, 30 września 2017

Magia oceanu


Czołem Kochani!


Kilka dni temu wpadł mi w ręce mały notesik. Okładka biała, nijaka, trochę jak w komunijnym modlitewniku. Aż się prosił notesik o odrobinę koloru! 
Sądziłam, że embossing to będzie dobry pomysł. Na szczęście dość szybko okazało się, że warstwa roztopionego pudru zwyczajnie się odkleja. W sumie dobrze, bo już w trakcie ogrzewania przypomniałam sobie o moich magicznych farbach :-)

Zanurzmy się w głębiny z tym cudownym banerkiem:



Do mojej podwodnej eksplozji posłużyły dwa odcienie żółtego i dwa odcienie niebieskiego:




Tak wyglądał notes przed:


a tak teraz:



W głębinach można spotkać konika morskiego:


Cieszę się, że zdążyłam na wrześniowe Cykliczne Kolorki.
Powolutku się ogarniam ;-)

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Przesyłam uściski dla wszystkich :-)

poniedziałek, 25 września 2017

Entrelac i ażury po tunezyjsku

Moi Drodzy!

Znowu nieplanowany zastój nastał - życie, życie... cóż mam powiedzieć więcej. Niczego zatem nie obiecuję, nie planuję, tylko robię swoje wtedy kiedy mogę... 

Dzisiaj przychodzę z jedną pracą na dwa zadania.
Postanowiłam połączyć entrelac z ażurami, czyli zadanie 3 i 4  w ramach naszej wspólnej nauki szydełkowania tunezyjskiego.



Bynajmniej nie z lenistwa, bo to jedna z tych prac której poświęciłam trochę więcej czasu niż zwykle. Poza tym, ażury chcę jeszcze wykorzystać w szaliku.
To co podoba mi się w entrelacu, to właśnie że nie trzeba zszywać tych małych elementów.




Z kolei siateczkę robi się szybko. Nawet tak prosty wzór jest niezwykle efektowny.




Ponieważ zależało mi aby przez ażury przebijał kolor niebieski, poprosiłam męża żeby uszył poduszkę. I uszył, i wypchał kulką silikonową. Ot, taka mała rodzinna kooperacja :-) 

Poduszka bardzo pasuje do narzuty, której fragment możecie obejrzeć na zdjęciach.

Dwie strony, odmienne a jakże pasujące do siebie. 

Pozdrawiam Was cieplutko!


Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...